Jak wielozadaniowość niszczy Twój mózg?

jak wielozadaniowość niszczy mózg

Jak wielozadaniowość niszczy Twój mózg?

W czasach, w których mamy coraz więcej do zrobienia i cały czas coś nas rozprasza, zarządzanie czasem wydaje się kluczową umiejętnością. Wciągani w mit wielozadaniowości, mamy złudne wrażenie, że robimy więcej, gdy faktycznie osiągamy mniej. Czy jest jednak sposób, który pomoże nam pracować efektywnie?

Wielozadaniowość (multitasking) to bardzo kuszące rozwiązanie. Robienie wielu rzeczy na raz daje nam poczucie, że jesteśmy bardziej produktywni i osiągamy znacznie więcej niż inni. Niestety bardzo często okazuje się, że więcej mamy z tego powodu jedynie stresu i frustracji. Biorąc na siebie coraz więcej zadań jednocześnie, te zaczynają nas w końcu przytłaczać.

Dlaczego więc wielozadaniowość jest nieefektywna? Zostało naukowo udowodnione, że nasz mózg nie może skutecznie przełączać się między zadaniami, więc robiąc kilka rzeczy na raz tracisz tak naprawdę czas.

Mózg potrzebuje czterokrotnie więcej czasu, żeby rozpoznać i przyswoić nowe rzeczy, więc wielozadaniowość tak naprawdę kosztuje Cię dużo więcej czasu. Czasu, którego zapewne wiecznie masz za mało.

Dodatkowo tracisz czas ponieważ w wyniku przeładowania obowiązkami, zaczynasz popełniać błędy. Czasami ten koszt będzie wyrażony jedynie w czasie, który poświęcisz na poprawki. Kiedy indziej koszt może być o wiele większy. Pomyłka może pociągnąć za sobą konsekwencje finansowe, a nawet odbić się na zdrowiu lub życiu.

Kolejnym bardzo dużym minusem wielozadaniowości jest znacznie niższy wskaźnik przyswajania przez nas nowej wiedzy. W wielu przypadkach będziesz zmuszony ponownie wykonać pracę lub nie będziesz mógł kontynuować zadania, ponieważ zapomniałeś informacji, których się nauczyłeś.

Z epidemią wielozadaniowości wiążą się również problemy z pamięcią dla wielu osób. Przytłoczeni wieloma zadaniami i sfrustrowani, stajemy się również chamscy w stosunku do innych. To z kolei przeszkadza w budowaniu zdrowych relacji.

Zabójcze cyfrowe przeładowanie

Jednym z głównych winowajców przeładowania jest nic innego, jak Twój telefon komórkowy. Nie masz możliwości odłączenia się. Jesteś już od niego tak uzależniony, że zostawienie telefonu gdziekolwiek, może być równoznaczne z atakiem paniki.

Liczba rzeczy, które możesz robić tylko z poziomu Twojego telefonu wzrosła drastycznie w ciągu ostatnich latach. Każdy sms, każdy email czy wiadomość na social mediach sprawiają, że czujesz się ważny i musisz odpowiedzieć najszybciej, jak to możliwe. Dodatkowo możesz prowadzić badania, oglądać seriale, czy nawet wystawiać faktury. Przez to czujesz się, jakbyś cały czas pracował i był zajęty. To uzależnienie!

W tym całym natłoku bardzo ważne jest więc, żeby ograniczać wszystkie czynniki, które mogą Cię rozpraszać. Dzięki temu nie tylko zmniejszy się liczba błędów, ale również będziesz czerpał większa satysfakcję z zaangażowanie w poszczególne zadania.

W przeciwnym wypadku Twoja efektywność będzie przypominała kolejkę górską, ale niestety, gdy dotrzesz na szczyt, nie będzie przyjemnego i ekscytującego zjazdu w dół. To będzie punkt krytyczny, gdy zapali się kontrolka i Twój organizm powie „to dla mnie za dużo”.

Odłącz się od Matrixa

Telefony komórkowe są jednym z czynników powodującym u nas poczucie przeładowania, ale to one również sprawiają, że chcemy robić wiele rzeczy na raz.

Oczywiście nie da się od nich uwolnić całkowicie, ale możesz wprowadzić do swojego życia zaplanowane „przerwy mobilne”, czyli czas , w którym zostawiasz swój telefon z boku i nie zaglądasz do niego.

Długość tych przerw powinna wynosić od 1 do 3 godzin w jednym ciągu. Dzięki temu będziesz mógł się zaangażować bardziej w realizowanie swoich celów, naukę, rozwiązywanie problemów czy rozmowy z innymi osobami.

Kolejną rzeczą, która pomoże Ci nie tylko lepiej rozpocząć dzień, ale również zrelaksować się pod wieczór, jest nie patrzenie na ekran telefonu przez pierwszą godzinę po wstaniu z łóżka, oraz na godzinę przed położeniem się spać.

Dzięki temu będziesz miał więcej czasu, żeby dokładnie zaplanować swój dzień bez ryzyka, że coś Cię rozproszy. Z drugiej strony badania snu wykazują, że korzystanie z telefonu lub komputera przed spaniem bardziej pobudza niż relaksuje.

Gdy już planujesz swoje spotkania, narady oraz rzeczy do zrobienia, postaraj się planować nie tylko na jeden dzień, ale również na 2-3 dni do przodu. Dzięki temu, że masz teraz czas na planowanie, jest mniejsze ryzyko, że ktoś lub coś Cię rozproszy. Im bardziej konkretny będziesz, tym mniej rzeczy będzie Cię później w stanie wybić z rytmu.

Z najważniejszymi i najtrudniejszymi sprawami i celami rozprawiaj się najlepiej z samego rana. Dzięki temu, nawet, gdy coś Ci później przeszkodzi, będziesz w tym czasie zajęty mniej ważnymi kwestiami.

Wykorzystaj poranek i poświęć go na rzeczy, które wymagają najwięcej energii i samodyscypliny.

Odzyskaj kontrolę nad swoim światem

Dokładanie kolejnych rzeczy do naszego harmonogramu nie jest dobrym pomysłem. Jaki sens ma budowanie długiej listy postanowień noworocznych, jeżeli pod natłokiem wszystkiego co robimy, szybko porzucimy tę listę w koncie?

Jaką jedną rzecz możesz zrobić, żeby zacząć odzyskiwać kontrolę na Twoim światem?

Najlepiej rozpocząć od czegoś prostego. Możesz rozpocząć swoją walkę o odzyskanie koncentracji poprzez wprowadzenie kontroli korzystania ze skrzynki e-mail. Zdecyduj jak często i w jakich godzinach będziesz ją sprawdzał.

Obiecaj samemu sobie, że będziesz z niej korzystał na przykład tylko od godziny 9 rano do 18 po południu. W tym czasie sprawdzisz skrzynkę tylko 4 razy.

Szybko przekonasz się, że właśnie wprowadziłeś do swojego życia #Recykling Czasu i będziesz wstanie odzyskiwać kolejne skrawki czasu, które będziesz mógł wykorzystać na to, co kochasz robić.

To jeden z pierwszych kroków przełamania uzależnienia od e-maili, ale również mediów społecznościowych oraz notorycznego sprawdzania urządzeń mobilnych.

Przeskocz To i zacznij myśleć

Wszystkie czynności związane z telefonami komórkowymi są wykonywane wręcz bezmyślnie i mimo woli. To zły nawyk, który w sobie wyrobiliśmy. A skoro to jest nawyk, sytuacja nie jest beznadziejna. Można go przecież przerwać i zastąpić innym, lepszym nawykiem.

Musisz wyrobić w sobie nowa mantrę i rytuał startowy, który przerwie to błędne koło i zmusi Cię do ponownego skupienia się lub przeciwstawienia się temu, co Cię rozprasza.

Gdy złapiesz się na bezsensownym sięganiu po telefon, powiedz “Przeskocz To i cofnij rękę. Zastanów się również, czy to odpowiedni moment, żeby skorzystać z telefonu.

Dodatkowo, gdy masz „przerwę mobilną” nie trzymaj swojego telefonu w pobliżu. Zostaw go w innym pomieszczeniu tak, żeby nie kusił Cię swoja obecnością. Wyłączenie dźwięków powiadomień również bardzo pomaga.

Prześledź uważnie swoje zachowanie i wyłap momenty, w których zaczynasz mimowolnie łapać za telefon. Rób notatki ze swoich przerw mobilnych i każdego dnia oceniaj, co udało Ci się zrobić.

Spróbuj tego ćwiczenia i postaraj się pokonać ten nawyk. Może się okazać, że to nie takie proste, jak się początkowo wydawało. Dzięki temu będzie jednak w stanie ocenić, jak bardzo jesteś uzależniony od swojego telefonu. Nie poddawaj się jednak, “Przeskocz To” i wytrzymaj tych kilka dni w swoim postanowieniu.

Zapewniam Cię, że gdy dasz sobie ten czas z dala od urządzeń mobilnych, będziesz bardziej produktywny i mniej sfrustrowany.

Zacznij od dzisiaj!

Koniecznie daj znać w komentarzach, jak Ci poszło

Powodzenia!

Zapisz Się Na Darmowy 30-dniowy Program Treningowy i Odbierz Ebooka “PrzeskoczTo – Mistrzowskie Sposoby na Problemy z Motywacją”.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.

%d bloggers like this: