Jak często się zatrzymujesz w swoim pędzie?

jak przeskoczyć wypalenie zawodowe

Jak często się zatrzymujesz w swoim pędzie?

Patrzyłem ostatnio na duży czerwony przycisk na środku panelu sterującego bieżni na siłowni. To ten przycisk, który umożliwia Ci natychmiastowe zatrzymanie w sytuacji awaryjnej. Podczas ostatniego weekendu nacisnąłem właśnie taki przycisk i poleciałem na kilka dni do Polski. Jeśli czujesz wypalenie zawodowe, przemęczenie lub jesteś przytłoczony, zrób sobie przysługę i naciśnij czerwony przycisk.

Ten przycisk na bieżni pozwala Ci w dowolnym momencie zatrzymać się i wysiąść. Kiedy ostatni raz udało Ci się zatrzymać, przestać biec i spojrzeć z szerszej perspektywy na to, co Cię spotkało, prze co przeszedłeś, gdzie byłeś oraz gdzie teraz jesteś?

Aż tak dawno temu? U mnie było podobnie. Codziennie rano myśląc o tym, żeby budować życie, dające jak najwięcej satysfakcji i wykonywać dobrą pracę, muszę przedzierać się przez te wszystkie bzdury, które odciągają mnie od celu.

Każdy z nas musi się z nimi zmierzyć, przecedzić je przez własne sito i ocenić, które z tych rzeczy są naprawdę ważne.

Przestań biec w miejscu

Niestety, jeżeli pracujesz jako twórca lub przedsiębiorca – bardzo często jesteś w swojej pracy samotny. Jakby tego było mało bieżnia zaczyna sama przyspieszać a Ty zaczynasz biec w miejscu.

Właśnie wtedy warto przestać biec i zejść z bieżni. Naciśnij czerwony przycisk i użyj „odskoczni”, żeby przeskoczyć obok i uzyskać szerszą perspektywę.

Gwarantuję Ci, że jeżeli cały czas biegniesz najszybciej jak tylko potrafisz, to widzisz tylko część całego obrazu. Musisz więc zwolnić i poszerzyć swój punkt widzenia – najlepiej spędzając ten czas z innymi, wspaniałymi ludźmi.

Jeżeli nie korzystałeś z „odskoczni” dłużej niż tydzień, zrób to DZISIAJ! Musisz się oderwać od tych wszystkich ważnych spraw oraz e-maili.

Postaraj się uciszyć rozpędzony umysł i chaos, który jest nieodłącznym elementem pogoni za Twoimi marzeniami.

„Odskocznia” może wyglądać inaczej dla każdego z nas i wcale nie trzeba na nią wydawać pieniędzy. Ja poszedłem z synkiem na podwórko moich rodziców, żeby pokazać mu trzepak, na którym wyczyniałem pierwsze ewolucje oraz dwa drzewa pełne gruszek, na których razem z kolegami lata temu spędzaliśmy godziny.

Oczywiście nie mogłem się oprzeć pokusie i poskakałem do wysokich gałęzi, żeby narwać dla niego owoców.

Być może dla Ciebie najlepszą „odskocznią” jest spacer w lesie lub plaży bez telefonu komórkowego w kieszeni.

Nawet nie wiesz jak bardzo nasz umysł potrzebuje właśnie takich chwil spokoju i przestrzeni.

Daj znać, w jaki sposób zamierzasz dzisiaj skorzystać ze swojej „odskoczni”? Masz jakiś sprawdzony sposób, żeby zejść z rozpędzonej bieżni? Daj mi znać w komentarzach.

Życzę Ci spokojnego dnia!

4 komentarze
  • Kasia
    Posted at 10:47h, 11 września

    Oj tak, wiem sama najlepiej, ze trudno się zatrzymać. Zawsze myslalam, ze w każdej chwili mogę przestać, ale okazało się ze cale to zabieganie jest jak narkotyk – nie można ot tak przestać. U mnie pierwsza proba skonczyla się depresja. W mojej glowie myśli nadal pedzily jak oszalale i musiałam skorzystać z pomocy specjalisty. Teraz moja najlepsza odskocznia sa spotkania ze swietnymi ludzmi, na których zawsze mogę liczyc. Humor, radość i oderwanie od całego swiata to super sposób na zejście z bieżni.

  • Ewa
    Posted at 10:52h, 11 września

    Ja wychodzę na spacery z psem i komórka zostaje w domu. Wiem, że gdybym ją zabrała to by mnie korciło, żeby sprawdzać firmowego maila, a tak mam luz i mogę oddychać świeżym powietrzem 🙂

  • Zbyszek
    Posted at 10:55h, 11 września

    U mnie dzień bez siłki – dzień stracony 😉 To dla mnie idealne miejsce, żeby odreagować tych wszystkich mośków, których spotykam w pracy. Gdybym tego nie zrobił to chyba by mnie rozsadziło…

  • Anna
    Posted at 11:45h, 11 września

    Zdecydowanie książki. Przy czytaniu czas się dla mnie zatrzymuje i nie istnieją inne rzeczy do zrobienia. Staram się czytać codziennie – to jest chwila tylko dla mnie.

%d bloggers like this: